Właściwi studenci medycyny – natura kontra wychowanie ad

Ale wydział nauk medycznych jest niechętny uczniom, którzy nie zdają egzaminu. Sugerowano, że uważamy, że nasz obowiązek wobec uczniów jest podobny do naszego obowiązku wobec pacjentów: nigdy ich nie porzucamy. A może martwimy się, ponieważ studenci medycyny zwykle ponoszą znaczny zadłużenie w trzecim lub czwartym roku; co się z nimi stanie, jeśli nie ukończą studiów. Nie bez znaczenia jest również strach przed legalnymi bitwami wynikającymi z braku promocji lub absolwentów, którym brakuje łatwych do skwantyfikowania umiejętności, takich jak komunikacja. Bez względu na powody, jeśli kończymy leczenie lekarzy, którzy nie są zdolni do interakcji z pacjentami, winni jesteśmy tylko siebie. Co jednak dzieje się z uczniami, którzy kończą z nienaruszonym współczuciem i są w stanie komunikować się skutecznie i wrażliwie z pacjentami. Nasz system zmusza ich do ograniczonej czasowo interakcji z pacjentem, która rzuca wyzwanie nawet najbardziej troskliwym lekarzom, aby zastosować swój trening.
Ostatnio, na przykład, zaplanowano mi 20-minutową wizytę ambulatoryjną z kobietą w średnim wieku z problemem reumatologicznym i dowodami nowych powikłań sercowo-płucnych; ostatnio widziano ją rok wcześniej. Powitałem ją w poczekalni i zaprowadziłem do sali egzaminacyjnej, gdzie powiedziała mi, że jej niedawno zdiagnozowano u niej raka i zaplanowano operację w przyszłym tygodniu. Była płaczliwa, zrozpaczona i zaniepokojona swoją rodziną. Odpowiadałem na jej emocje, pocieszałem ją, potwierdzałem jej doświadczenie i pytałem o dostępne dla niej wsparcie; mieliśmy teraz 13 minut na wizytę. Następnie omówiliśmy jej symptomy i status funkcjonalny, a ja pogodziłem jej leki. Potem zamieniłem ją w suknię, zbadałem ją i ubrała; mieliśmy 20 minut na wizytę. Przejrzałem jej ostatnie wyniki testów, odpowiedziałem na jej pytania i omówiłem kolejne kroki. Ostatecznie opuściła salę egzaminacyjną w 35 minut po przybyciu, a ja byłem poważnie opóźniony, pozostawiając kolejnych pacjentów rozważających opóźnienie.
Gdybym był w towarzystwie ucznia, o ile dłużej trwać będzie ta wizyta, gdy będziemy o tym rozmawiać. Czy czułbym taką presję czasu, że byłbym zmuszony po prostu wykonać pracę , pozostawiając ucznia rozczarowanego. Z mojego doświadczenia wynika, że każda sesja ambulatoryjna jest przerywana przez co najmniej jednego pacjenta z dodatkowymi potrzebami. Jak można nadrobić czas. Czy jesteśmy naprawdę zaskoczeni, że komunikacja lekarz-pacjent jest problematyczna, biorąc pod uwagę system, w którym pracujemy.
Jeśli chcemy usprawnić interakcje między lekarzami i pacjentami, uważam, że musimy zrobić więcej niż udoskonalić proces przyjmowania do szkół medycznych – skupienie, które wysyła aktualnych studentów, że mogą one nie być odpowiednie dla medycyny – i poświęcić więcej czasu do rzeczy, które naprawdę kolidują z uczniami kończącymi i podtrzymującymi odpowiednie postawy, współczucie i umiejętności (patrz Podejście do utrzymywania współczucia i umiejętności komunikacji w szkole medycznej).
Po pierwsze, możemy wyraźnie celebrować i wspierać idealizm, życzliwość i skupienie pacjenta, z którymi studenci wchodzą do szkoły medycznej. Oprócz obecnie wprowadzanych zmian w programie nauczania, możemy rozważyć wymaganie udziału w klinikach kierowanych do studentów, ponieważ te doświadczenia często mogą podtrzymywać wartości i wartości, których poszukujemy.
Po drugie, możemy zagwarantować, że wydział kliniczny, który nadzoruje naszych uczniów, jest wybierany i szkolony, aby wzmacniać ich zdolność do wspierania, a nie podważania tych wartości; członkowie wydziału, którzy modelują i utrwalają złe zachowanie, nie powinni mieć możliwości interakcji ze studentami
[podobne: lek od alergii bez recepty, kardiolog ostrołęka, wkład koronowo korzeniowy cena ]

Tags: , ,

Comments are closed.

Powiązane tematy z artykułem: kardiolog ostrołęka lek od alergii bez recepty wkład koronowo korzeniowy cena